..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia
   » Ogólne

   » Dla Gracza

   » Dla MG

   Szukaj
>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago

   Statystyki
mieszkańcy online:

wędrowców: 0

Gospodarz

Wymagania: Brak

Lekko mówić, Panie o gospodarzeniu. Wielu szlachetnie urodzonych nie miało tego szczęścia przyjść na świat przed rodzeństwem by dostać, jak o zawistnie mówią: „większy kawałek tortu”. Tedy i nie dziwota, że zazdroszczą panom na włościach. A i wiele nieprzyjemnych słów ku nim mruczanych jest pod nosem. O tak, słyszałem jak nawet o mnie, choć podeszłym w latach mówiono żem opój, pasibrzuch i nierób. Oczywiście żaden nie śmiał rzec mi tego w twarz, ale życzliwych nigdy nie brakuje niestety, lub wręcz stety. Obaj Panie jednak wiemy, że to jeno drobny wycinek prawdy. Mamy na barkach dorobek rodziny. Dziedzictwo ojców w ziemi, budynkach i ludziach. Odpowiedzialnością wielką jest sprawić by rodzinne włości rosły i kwitły. Jak dla żołnierza troska o kraj, jak duchownego służba jedynemu, tak nam powinnością jest baczyć na to co nam powierzono. Nie są te ziemie przecie jeno naszą własnością, ale należą do rodziny, do dzieci naszych, do pokoleń przyszłych. Oraz oczywiście o nazwisko dbać trzeba by szargane nie było. Tak, to właśnie na najstarszym synu, a więc gospodarzu odpowiedzialność największa ciąży za miano spokrewnionych i swoje.

Tak wiem, jest zwyczaj by pierwszy syn bojować szedł. Czasy jednak dziś inne, śmieszne bym ja to mówił, lecz prawdą jest to niepodważalną. Kto zaopiekuje się dobytkiem, gdy pierworodny staje w szramki z wrogami Dominium? Dzieci młodsze? Czy się godzi pozbawiać pierwszego syna co mu należne przez to, że ojczyźnie służył? Nie, tak jak odebranie młodszemu schedy ojców po powrocie wojaka się nie godzi. Tedy jedna rzecz dobra z dzisiejszymi czasy nadeszła. Przyuczanie młodego na wstępie do zarządzania. A jest do czego przyuczać, oj jest. Trzeba by młodzieniec rachował bieglej niż inni i na ludziach się znał, by mu żaden miejski kupczyk co mu należne nie odebrał. Co ważniejsze aby ludzi stanów niższych dobrze do pracy zmotywował co by się nie obijali. Oraz co by wiedział w jakie przedsięwzięcie kordiny zainwestować by zysk z ojcowizny nie rozpłynął się z czasem w morzu finansjery. Zdaje sobie sprawę, że to zdolności raczej kupca, czyli profesji niegodnej osobie odpowiedniego urodzenia. Czasy nadeszły jednak takie, że dobre nazwisko nie tworzy majątku, a majątek dobre nazwisko i owszem. Co to mało takiej „szlachty” w Cynazji chociażby? O tak, dbać trzeba o rodzinną kiesę. Powtarzam to do znudzenia synowi mojemu i powtarzał będę aż mnie Jedyny przed swe boskie oblicze wezwie. A kto rzeknie, że ze swych dzieci kupczyków robię niech spojrzy na szlachtę, która na pieniądz nie zawrzała i żyła ponad stan. Dziś żadna z nich szlachta jeno hołota, która krew rozwadnia wżeniając się w burżuji i to każdy jeden.

Są też oczywiście zdolności bardziej szlachcicowi przystojące i z gospodarzeniem związane. Otóż Pan na włościach to więcej niż frazes. Poznasz takiego błyskiem gdy tylko twoje oko takiego obaczy. Może być zwykłym kawalerem rozmawiającym z hrabią, a i tak wyprostowany będzie i dumny, jakby z równym rozmawiał. Takie jego prawo. Na swojej ziemi będąc jest Gospodarzem, a takiemu należy się szacunek sam przez się. Oczywiście gość ma również swoje prawa. Jego życzenie to rzecz znaczna. Nie można prawom gościnności uchybiać. Cóż jednak podważyć słowa może gospodarza? Chyba tylko Król sam, co to jest gospodarzem całego swego państwa.

Wiem, że ty właśnie takie odebrałeś wychowanie. Sam je twojemu Ojcu zalecałem. My z dawnej epoki, można rzec byliśmy i takich możliwości jak ty nie mieliśmy. Ciesz się więc i powiększaj majątek, który ci został przekazany po przodkach.

Pan na włościach

Stanął na schodach ubrany w najlepsze jedwabie i kosztowności. Z pełną galanterią skłonił się ambasadorowi Kordu i zdecydowanym krokiem zmierzając do zbiegowiska, które powstały przy stole. Nie biegł, ani nie przepychał się, ludzie sami schodzili mu z drogi widząc, że nadchodzi. Stanął w końcu przed zwaśnionymi szlachcicami. Już błysnęły rapiery. Nie było wątpliwości, posadzka posmakuje dziś krwi. Już poszły w ruch języki rozważające szanse poszczególnych szermierzy. Harmider uciął jednak zdecydowany głos Gospodarza, od którego zatrzęsły się lampiony. -Panie Baronie, Panie Poruczniku, cóż to się dzieje?! Schowajcie broń! Nie pozwolę na żaden pojedynek pod moim dachem. Zmieszani panowie mruknęli przeprosiny wsuwając ostrza do pochew. Pojedynek się odbędzie, ale na pewno nie u Kawalera de Melotre.

Gospodarz przebywając na swoim majątku dostaje modyfikator +4 do wszelkich rzutów dyplomacji i etykiety.

Scheda ojców

Szare nieba jakby wiedziały cóż dzieje się pod nimi z Hrabią Lucjuszem Barbanose. Jego ciało właśnie składane było do świeżej mogiły. Szczyt wzgórza otaczały tłumy krewnych, przyjaciół, znajomych i służby zmarłego. Nas interesuje jednak chłopiec, o przepraszam teraz już przedwcześnie mężczyzna stojący u stóp grobu, to Hrabia Elijah Barbanose. Dziś obejmie w posiadanie cztery wsie, hektar lasu kamieniołom,, Dworek na terenie Eliaru i wiele pomniejszych posiadłości. Teraz jednak ciągle był załamanym synem opłakującym śmierć ojca. Jeszcze tych parę ostatnich godzin może być chłopcem.

Przy wykupie majątku Gospodarz dostaje trzy dodatkowe wsie na posiadłości.

Gospodarskie oko

-Jak się sprawy mają Barnabo? -Ach Panie Cereniuszu pierwszorzędnie. -Prawie wykrzyknął uradowany nadzorca. -Jakżeś Panie przewidział to oberwanie chmury? Gdyby Pan nie kazał zatrudnić więcej robotników i przyśpieszyć prac połowę zbiorów grad by nam zniszczył. A tak, spichlerze pełne, ludzie świętują, bo im głód zimą nie grozi. O ile żem dobrze słyszał zebraliśmy najwięcej zboża w całym regionie. -Och, mówisz drogi Barnabo, jakby to coś niezwykłego było. -Kawaler uśmiechnął się usatysfakcjonowany. -Ano prawda Panie Cereniuszu, święta prawda. Póki Pan tak będzie dbał o gospodarstwo to nie zapowiada się by się to zmieniło. A teraz czas świętować! -Och nie, trzeba jeszcze wybrać ziarno, którym będziemy siali po zimie. Zajmij się tym, ja zaś dowiem się jak to jest z innymi gospodarstwami i czy nie opłaca posiać też innych zbóż.

Jeśli Gospodarz dogląda należące do niego majętności przynoszą one o 50% większy dochód.

Driden Wornegon.
komentarz[24] |

Komentarze do "Gospodarz"



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.


© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Corwin Visual
Engine by Khazis Khull based on jPortal
Polecamy: przeglądarke Firefox. wlepa.pl


   Sonda
   Czego więcej pragniecie szlachetni Karianie?
Artykułów, feliotonów...
Lokacji
Postaci
Profesji
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

   Top 10
   Atlas map Dom...
   Wbrew Regułom...
   Conrad
   Do broni!
   Rancor
   Ostatnia Wspó...
   Gospodarz
   Nordia
   Badania nauko...
   (Nie)Umarły o...

   ShoutBox
Strona wygenerowana w 0.021366 sek. pg: