..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia
   » Ogólne

   » Dla Gracza

   » Dla MG

   Szukaj
>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago

   Statystyki
mieszkańcy online:

wędrowców: 0

Conrad

   

Raport z przesłuchania szlachcica imieniem Edward Hargim posądzonego przez najbliższych o opętanie przez demona a rzekomo „uzdrowionego” przez Nordyjczyka tytułującego się imieniem Conrad.

   

Z łaski Jedynego poszukujemy prawdy, za Jego przyzwoleniem wykonujemy powierzoną nam misje, w Jego imieniu tropimy i bezlitośnie tępimy pomiot Kusiciela jak i wszystkich sprzyjających mu czynem i myślą.

 

Inkwizytor: Emanuel de Foite

 

Inkwizytor Śledczy: Wolfgang von Sheirter

 

Protokolant: Insdor Meldarm

 

Wezwany, szlachcic Karyjski, posądzony przez sąsiadów jak i przez najbliższą rodzinę o bycie opętanym przez Deviria utrzymuje, iż nie jest już w władzy sług Kusiciela a wyzwolił go, tak samo nagle jak i został opętany, nieznajomy Nordyjczyk tytułujący się imieniem Conrad.

 

Zeznanie złożone przez szlachcica Edwarda Hargrim mieszkającego w Karze a zarządzającego majątkiem rodziny Hargrim:

 

Wielmożni Panowie Inkwizytorzy, nie wiem, czemu stałem się celem sług ciemności gdyż nigdy z nimi nie obcowałem, nie wzywałem ich ani nie pragnąłem wchodzić z nimi w żadne kontakty. Deviria opadły mnie w moim letnim pałacu niecały tydzień temu. Czas ten pamiętam jak przez mgłę. Wiem, iż szalałem, rzucałem przedmioty i wykrzykiwałem coś w nieznanym mi narzeczu. Ale nie kontrolowałem tego, było to jak sen, z którego nie mogłem się zbudzić. Rodzina jak i sąsiedzi wystraszeni mym zachowaniem zamknęli mnie w jednym z licznych pokoi mojego pałacu i szybko posłali po doktora i przedstawicieli Inkwizycji. Lecz tego samego dnia, kiedy posłańcy ruszyli z wieścią do drzwi mej posiadłości zapukał pewien Nordyjczyk. Służba chciała go odesłać, lecz on rzekł, iż może pomóc osobie, która zachorowała w tym domu gdyż ściga pewną „istotę” jak to określił i jest pewien, iż schroniła się ona właśnie tu. Służba wystraszyła się tego człowieka i wpuściła go do mego domu. Rozmawiał z moją żoną, przedstawił się, jako Conrad i od razu zaczął pytać o mnie by następnie udać się do pokoju, który był mi więzieniem. Jego pobyt u mnie również pamiętam jak przez mgłę. Wiem, że rozmawiał ze mną w dziwnym języku, gardłowym, szczekliwym a ja odpowiadałem mu w tym samym nieznanym mi nigdy języku, poznałem swój głos, choć to nie ja mówiłem. Wtedy to straciłem całkowicie świadomość. Poczułem straszny ból. Jakby głowa miała mi pęknąć. Później była ciemność. Słyszałem głos Nordyjczyka coraz wyraźniejszy i nagle poczułem piekący ból w prawym boku. Zwymiotowałem. Kiedy ocknąłem się powtórnie, leżałem w łóżku. Stał przy mnie ów Nordyjczyk. Spytałem go czy jest Inkwizytorem. Zaprzeczył płynną karyjską mową. Zapytałem czy jest egzorcystą. Znów zaprzeczył. Próbowałem dalej i spytałem czy jest duchownym. I już po raz trzeci zaprzeczył. Zanim zdążyłem spytać, kim jest w takim razie i co mi zrobił. Powiedział, że nie odpowie na żadne pytania i nie powie mi więcej niż przekaże mi teraz bym był jego posłannikiem. I wtedy powiedział: „Nazywam się Conrad, pomagam innym w walce z ciemnością. To nie dar, lecz przekleństwo. Widzę rzeczy takimi, jakimi są naprawdę i nic nie ukryje się przed moim wzrokiem. A widziałem rzeczy straszne. Nie uprawiam magii, choć posiadam o niej wiedze. Nie wierze w Jedynego i Kusiciela gdyż widziałem walkę, jaką toczą o ten świat. A gdy już to zobaczyłem w mym sercu zabrakło miejsca na wiarę.” Powiedziawszy to wstał i wyszedł i ja zapadłem w głęboki sen. Kiedy się zbudziłem przy mym wezgłowiu był już lekarz i wysłannik Inkwizycji obecny tu Wolfgang von Sheirter.

 

Podpisano: Kawaler Edward Hargrim

 

Wezwany został oskarżony o uprawianie mrocznej sztuki, kontakty z sługami ciemności i spiskowanie z nieznajomym Nordyjczykiem przeciw władzy kościelnej z szczególnym uwzględnieniem instytucji Inkwizycji. Oskarżony podpisał akt oskarżenia załączony do dokumentu przyznając się do winy i oddał się w opiekę Jedynego.

 

Dnia 5 września Kawaler Edward Hargrim został spalony na stosie.

 

Nieznany Nordyjczyk Conrad nie został odnaleziony. Widziano zmierzającego w stronę Agarii. W ślad za nim wyruszył Starszy Inkwizytor Gorgiusz Dargob.

   

Postać jako sojusznik +80% (znajomości z tą postacią wiążą się z zwróceniem uwagi na Inkwizycji na postać bohatera)

 

Współczynniki i umiejętności pozostawiam do decyzji Mistrzów Gry. Sugerując, iż Conrad posiada bardzo rozległą wiedze na temat okultyzmu i zdolności dostępne tylko egzorcystom.

Poziomek.      
komentarz[23] |

Komentarze do "Conrad"



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.


© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Corwin Visual
Engine by Khazis Khull based on jPortal
Polecamy: przeglądarke Firefox. wlepa.pl


   Sonda
   Czego więcej pragniecie szlachetni Karianie?
Artykułów, feliotonów...
Lokacji
Postaci
Profesji
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

   Top 10
   Atlas map Dom...
   Wbrew Regułom...
   Conrad
   Do broni!
   Rancor
   Ostatnia Wspó...
   Gospodarz
   Nordia
   Badania nauko...
   (Nie)Umarły o...

   ShoutBox
Strona wygenerowana w 0.009465 sek. pg: