..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia
   » Ogólne

   » Dla Gracza

   » Dla MG

   Szukaj
>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago

   Statystyki
mieszkańcy online:

wędrowców: 0

Dominik Wentereziano

Praktycznie każdy z nas Panie umie jeździć konno, Ty pewnie odbierałeś nauki jeździectwa u najlepszych trenerów, na których wynajęcie stać było twego ojca. Widziałem Cię w siodle i nie będę zaprzeczał twoim umiejętnością bądź o to spokojny. Wiedz jednak, iż tak naprawdę twe umiejętności są ledwo namiastką tego, co dane widzieć mi było podczas mego pobytu w Matrze.

Wiesz pewno, iż lekka jazda armii Matrańskiej składa się praktycznie w całości z jeźdźców z Devonu, o których w całym Dominium głośno za ich niezwykłe umiejętności. O większości z nich można bez specjalnych obaw powiedzieć, iż urodzili się w siodle. O jednym z oficerów tej armii dokładnie o Dominiku Wentereziano można natomiast spokojnie mówić, iż to wszystkie konie urodziły się po to by móc kiedyś służyć mu! Jego umiejętności są wręcz niezwykłe. Podczas pokazu przeprowadzonego dla gości Baronowej Alterte miałem okazje zobaczyć jak ów jeździec wykonywał niewyobrażalne wręcz sztuczki na koniu ledwo to zwisając z niego sprawiając wrażenie, iż zaraz spadnie, po czym szybko wracał na siodło i to niekoniecznie tą stroną wierzchowca, którą wcześniej się zakrywał! Ale to jednak tylko sztuczki, których, mimo iż nie powstydziłby się elf zasiadający na swoim demonicznym rumaku, pozostają tylko sztuczkami. Prawdziwy podziw budzi niezwykłe wręcz połączenie jeżąca z wierzchowcem, jakie następuje, gdy Dominik dosiada swego konia. Ludzie zazdrośni mówią, iż to po prostu magiczne sztuczki, w których jeździec szepcze zaklęcia wprost do ucha wierzchowca. Nie daj się jednak mój drogi tym próżnym słowom zazdrości ludzi, którzy zapomnieli już pewno jak docenia się innych!

Oficer Wentereziano to nie tylko świetny jeździec, ale też wymarzony wręcz dowódca! Słyszałem wiele opowieści o powadze i oddaniu, który poświęca swym obowiązkom. Nie jest on przy tym bezdusznym szachmistrzem przesuwającym po planszy pionki nie zaś ludzi. Za takich dowódców można oddać życie, wierz mi sam to znam z praktyki. Gdy widzisz, iż ktoś sam razem z tobą naraża swe życie i nie szachuje bezmyślnie twym łatwiej ci przyjdzie je poświęcić dla jego poświęcenia właśnie! A gdybyś mógł tylko usłyszeć, z jakimi honorami traktuje się poległych, którzy służyli u boki Wentereziano, z radością stanąłbyś u jego boku nawet w przegranej bitwie. Gdyż od początku będziesz wiedział, że dla niego nie będziesz tylko kolejnym pionkiem, lecz człowiekiem związanym z nim niemal braterską przysięgą, w której jeden za drugiego bez wahania oddaje swe życie.

Z tego, co jednak przyszło mi ostatnio usłyszeć sprawy nie mają się już tak dobrze. Nasz dzisiejszy świat nie jest łaskawy dla ludzi pokroju kawalera Dominika, który odmówił wykonania pewnego rozkazu na mocy, które miał ponoć poświęcić połowę swoich ludzi by odział piechoty mógł przeforsować pewien most. Nie znam szczegółów jednak nasz oficer uznał, iż nie godzi się tak pochopnie poświęcać ludzkie życie tylko by zając pozycje, którą wróg prawdopodobnie niedługo potem przejmie. Tym bardziej, że nie była to żadna wojna za ojczyznę tylko działania, do których na mocy umową z Matrą parę oddziałów wojska Matry miało zostać udostępnione… Ale dość wiedza na ten temat może okazać się dla ciebie nazbyt niebezpieczna. W każdym razie nasz oficer został zdegradowany, wkrótce po tym wyszedł też na jak jego romans z jedną cór Baronowej Altertę, która wtedy była już „szczęśliwą” mężatką. Osunięty został on od łask tego rodu i wkrótce potem wszelki ślad o nim zaginą.

Oczywiście wnikliwe uszy takie jak moje wiedzą, co się z nim potem stało. Obecnie przebywa on w południowo-wschodniej części Matry niedaleko granicy z Devonem gdzie posiada swoją stadninę koni oraz szkółkę jazdy konnej, dla co bardziej zamożnych. Nie oszukujmy się jednak i ty i ja wiemy, iż człowiek o Dewońskiej krwi nie ustanie w jednym miejscu przez dłuższy czas. Dosięgły mnie wieści, iż planuje on wyprawę w celu poszukiwania legendarnej Elochii. Komu jak komu ale twierdze iż mu może się udać! Jeśli nadal Panie poszukujesz ludzi do twego celu stwierdzam, iż on będzie jak najbardziej odpowiedni. Radze ci się jednak spieszyć z ewentualnymi próbami kontaktów z nim. Jak mówiłem nie usiedzi on pewnie zbyt długo w jednym miejscu, a wszelkie próby skontaktowania się z nim gdy będzie w drodze mogą być nad wyraz kłopotliwe.

Postać jako sojusznik: koszt +50%

Sugerowane współczynniki:
Budowa: 12, Zręczność: 16, Spryt: 11, Spostrzegawczość: 14, Wiarygodność: 13, Wytrwałość: 12, Opanowanie: 15, Wiara: 14.

Współczynniki pomocnicze:
Refleks: 16, Autorytet: 12, Wiedza ogólna: 14, Fechtunek: 14, Strzelanie: 14, Dusza: 70.

Wybrane umiejętności:
Jeździectwo: 7, Opieka nad zwierzętami: 4, Historia: 2, Rapier: 3 Pistolet: 2, Sztuka przetrwania: 3.

Cecha z profesji: Dowodzenie.

Solfar.
komentarz[3] |

Komentarze do "Dominik Wentereziano"



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.


© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Corwin Visual
Engine by Khazis Khull based on jPortal
Polecamy: przeglądarke Firefox. wlepa.pl


   Sonda
   Czego więcej pragniecie szlachetni Karianie?
Artykułów, feliotonów...
Lokacji
Postaci
Profesji
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

   Top 10
   Atlas map Dom...
   Wbrew Regułom...
   Conrad
   Do broni!
   Rancor
   Ostatnia Wspó...
   Gospodarz
   Nordia
   Badania nauko...
   (Nie)Umarły o...

   ShoutBox
Strona wygenerowana w 0.017979 sek. pg: